Wszechmoc i sprawiedliwość

Wierzy się wówczas w sprawiedliwość boską lub historii. Wiara ta, jak się zdaje, jest ważnym czynnikiem w formowaniu się układu samokontroli i moralnego systemu wartości: gdyby jej nie było, wartości byłyby względne, te same czyny raz byłyby nagradzane, a innym razem karane. Cały układ wartości byłby bardzo chwiejny i zmienny, co w końcu utrudniałoby, a nawet uniemożliwiało podejmowanie decyzji. System wartości musi być możliwie stabilny.

W rzeczywistości wartości naszych czynów, a tak samo akcji otoczenia są raczej względne, można raz tak, a raz inaczej, zależnie od okoliczności je oceniać. Ale system wartości wchodzący w skład układu samokontroli musi być stabilny, inaczej układ ten nie mógłby działać. Dlatego urojeniowa wiara w sprawiedliwość jest koniecznością. Człowiek żyje nadzieją, że jego zwierciadło społeczne jest sprawiedliwe: gdy traci wiarę w jego sprawiedliwość, prowadzi to nieraz do głębokiego załamania.

Wszechmoc i sprawiedliwość – dwie cechy, które w dzieciństwie są przypisywane otoczeniu społecznemu (przede wszystkim ojcu jako tego otoczenia najważniejszemu przedstawicielowi) – mimo swej fikcyjności odgrywają ważną rolę w formowaniu się interakcji z otoczeniem społecznym, w szczególności w tworzeniu się układu samokontroli. Gdyby obraz otoczenia społecznego był bardziej realny, tzn. gdyby nie było ono ani wszechmocne, ani sprawiedliwe, człowiek pozbawiony byłby względnie stabilnego układu odniesienia, nie miałby norm, wedle których może się kierować przy wyborze odpowiednich struktur czynnościowych, jego decyzje byłyby jeszcze bardziej przypadkowe i nieprzewidziane niż są normalnie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>