Władza i posiadanie są potencjalnymi źródłami lęku

Człowiek boi się, że może stracić to, co ma, że ktoś może mu to odebrać. Ludzie wokół są zawsze potencjalnymi wrogami, gdyż nie można wykluczyć, iż dybią na naszą władzę i na nasz stan posiadania. Trzeba ich pilnie śledzić, uczyć się nimi manewrować tak, by nam nie szkodzili, by nad nimi panować, zawczasu ich unieszkodliwić. Człowiek czuje się bezpieczniejszy, gdy oni też stają się przedmiotem jego posiadania i władzy. Gdy występują jako niezależny podmiot, wówczas nam zagrażają, gdyż nigdy nie wiadomo, co taki podmiot może myśleć i czy nas nie zaatakuje. Potrzeba władzy i posiadania jest biologiczną potrzebą nie tylko człowieka, ale wszystkich żywych istot. Nawet rośliny muszą mieć swój teren posiadania i władzy.

Dążenie do posiadania i władzy jest konsekwencją pierwszego prawa biologicznego. By żyć, żywe ustroje muszą przekształcać swoje otoczenie wedle swego porządku, narzucać mu swoją negatywną entropię. Taki jest cel metabolizmu, zarówno informacyjnego, jak i energetycznego. Ażeby coś przekształcić na własną modłę, trzeba to najpierw opanować, zdobyć, ta część otoczenia musi stać się „moja”. Nie jest to jednak „moje” całkiem pewne, tę pewność uzyskuje się dopiero w efekcie procesów metabolicznych, gdy część otaczającego świata zostaje przekształcona w strukturę ustroju, strukturę bądź informacyjną, bądź energetyczną. Naprawdę „moje” jest własne ciało, własne uczucia, myśli, marzenia itp. Istnieją więc dwa stopnie własności: w pierwszym to, co obce i nieraz wrogie, dostaje się pod moją władzę i staję się właścicielem tej części otaczającego świata.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>