Układy samokontrolujące – dalszy opis

Nie ulega automatyzacji to, co jest najtrudniejsze, co wymaga stale tworzenia nowych struktur czynnościowych. Automatyzacji ulega to, co się powtarza, co się stosunkowo mało zmienia, dzięki czemu prawdopodobieństwo, że dana struktura czynnościowa okaże się dobra i może być realizowana, jest prawie całkowite.

Tam gdzie prawdopodobieństwo realizacji jest mniejsze, struktury czynnościowe są wciąż zmieniane i do automatyzacji nie dochodzi. Automatyzacji nie ulegają więc czynności globalne, np. nasze całościowe zachowanie, a szczególnie nasze zachowanie w relacjach z otoczeniem społecznym, stanowiące najbardziej skomplikowaną formę aktywności, gdyż wpływa na nie wiele czynników, a poza tym te czynniki wciąż się zmieniają. Każdy bowiem człowiek, z którym jesteśmy w kontakcie, każda wartość kulturowa ma inny wpływ.

W stosunkach z otoczeniem społecznym decydujące znaczenie ma ocena w kategoriach dobra i zła, a więc ocena moralna: ona stanowi najwyższy układ samokontroli, najbardziej skomplikowany i dlatego stale angażujący naszą świadomość. Niemniej i tu dochodzi do pewnej automatyzacji – mianowicie pierwsze aktywności samokontrolujące, które dokonują się w dzieciństwie pod wpływem pierwszych zetknięć ze środowiskiem społecznym na zasadzie imprinting. a także ich powtarzanie się, zostają utrwalone i już poniżej progu świadomości wpływają na zachowanie i przeżycia człowieka: jest to sumienie podświadome, czyli Freudowskie superego.

W związku z tymi rozważaniami nasuwa się pytanie, w jakim stopniu sumienie jest wynikiem internalizacji zwierciadła społecznego, a w jakim jest ono czynnikiem wrodzonym, związanym z samą konstrukcją układu nerwowego, którego istotną cechą jest samokontrola.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>