Symbol ojca w strukturze urojeniowej

W zespołach urojeniowych często jesteśmy świadkami tego, jak zepchnięte poniżej progu świadomości wyobrażenia animistyczne dochodzą z powrotem do świadomości. Otaczający świat zapełnia się tajemniczymi postaciami, które nas śledzą, prześladują, obserwują, chcą zniszczyć itp. Świat z powrotem staje się „żywy”, żywy, tj. wypełniony ludzką duszą – anima. W formowaniu się tej anima otaczającego świata decydującą, jak się zdaje, rolę odgrywa postać ojca.

Tajemnicza postać kryjąca się za działaniami otaczającego świata może być do nas przychylnie lub wrogo nastawiona. Najczęściej obraz jej jest dwubiegunowy, Bóg i Szatan rządzą światem. Rozwarstwienie otaczającego świata na dobry i zły, biały i czarny jest dość typowe dla zespołów urojeniowych, nie tylko klinicznych, lecz też występujących jako zjawisko normalne u jednostek i w grupach społecznych. Pod wpływem lęku i nienawiści otaczający świat polaryzuje się na dwa kolory, czarny i biały. Ludzie dzielą się na przyjaciół i wrogów. Tylko pierwszymi utrzymuje się kontakt, drugich się unika. Na skutek braku interakcji wytwarza się pusta przestrzeń, do której łatwo już rzutować własne negatywne postawy uczuciowe: pod ich wpływem tworzą się przerażające obrazy obozu wrogów.

Tego rodzaju formowanie się nastawień urojeniowych najłatwiej można obserwować w zjawiskach grupowych, np. w czasie wszelakich wojen, gdy świat dzieli się na towarzyszów broni i wrogów. Ten sam mechanizm działa jednak w psychozach urojeniowych. Obraz urojeniowy świata jest już wyraźnie animistyczny, nie działa wspomniana racjonalizacja, którą bronimy się przed zniekształcającym obraz rzeczywistości działaniem silnych uczuć. Otaczający świat zamienia się w swoisty teatr kukiełek, nie ma wydarzenia przypadkowego, każdym wydarzeniem jak kukiełką za pomocą tajemnych nici porusza groźna postać wroga. Każdy fakt ma swoje znaczenie, pod każdym kryje się działanie przeciwnika. Otaczający świat jest nasycony wrogiem.

I tu znów przypomnieć się może obraz otaczającego świata okresu dzieciństwa, gdy otaczający świat nasycony jest postacią ojca. Nie znaczy to oczywiście, by postać wroga kształtowała się z postaci ojca. Wróg jest personifikacją tych wszystkich czynników działających w otaczającym świecie, które są nam przeciwstawne, które mogą nas zniszczyć. W postaci ojca tego rodzaju czynniki negatywne istnieją także (np. gdy występuje on w roli ojca karzącego), ale obok nich istnieją czynniki pozytywne, dzięki którym otaczający świat jest dla nas przyjazny, pomaga nam i wspiera. Istnieje tu analogia z postawą optymistyczną i pesymistyczną, którą starano się tu wywieść od stosunku dziecka do matki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>