Sygnały i symbole lęku – kontynuacja

Sygnał zagrożenia zawsze antycypuje sytuację realną. Dzięki niemu żywy ustrój może na czas się przed nią uchronić, na tym zresztą polega rola sygnału. Sięga on w przyszłość, jest zwiastunem tego, co będzie. Bezpośrednie zetknięcie z sytuacją zagrożenia nierzadko byłoby równoznaczne ze śmiercią. Ustrój więc musi sięgać w przyszłość, musi dysponować przystosowanym do warunków środowiska rachunkiem prawdopodobieństwa. Sygnał zagrożenia jest właśnie wynikiem tegoż rachunku. Dotychczas nie wiemy, w jakim stopniu ten rachunek jest darem odziedziczonym, a w jakim nabytym w ciągu indywidualnego życia, między innymi pod wpływem środowiska społecznego.

Co się tyczy np. człowieka, nie wiemy, czy przesądy rasowe (na ludzi innej rasy reagujemy nieraz jak opisane przez Lorenza ptaki na sylwetki swych wrogów) są uwarunkowane genetycznie czy też nabyte pod wpływem uprzedzeń środowiska społecznego. Za drugą hipotezą przemawia fakt, iż dzieci przesądów takich zwykle nie mają. Ponieważ środowiskiem człowieka jest przede wszystkim otoczenie społeczne, od niego też pochodzi najwięcej sygnałów zagrożenia. Są kręgi kulturowe. epoki i okresy historyczne (np. wojen i rewolucji), w których sygnałów tych jest znacznie więcej niż w tzw. czasach normalnych – jeśli takie istnieją.

Oczywiście środowisko społeczne dostarczające zbyt wiele sygnałów zagrożenia nie jest dla jednostki i jej rozwoju korzystne choćby z tego względu, że nadmiar takich sygnałów wywołuje utrwalenie się postawy „od” otoczenia, czyli przewagę uczuć negatywnych lęku i nienawiści. Mówi się wówczas o alienacji człowieka.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>