Społeczny sygnał zagrożenia

Lęk jako sygnał alarmowy zagrożenia jest do pewnego stopnia sygnałem społecznym, zagrożenie bowiem często nie dotyczy wyłącznie jednego przedstawiciela grupy, ale całej spo- łeczności. Dotychczas nie wiemy na pewno, w jakiej mierze percepcja sytuacji zagrożenia jest uwarunkowana genetycznie, a w jakiej społecznie. Lorenz na podstawie swych obserwacji ptaków uważał, jak już wspomniano, że percepcja pewnych znaków (symboli) zagrożenia jest zaprogramowana genetycznie w ich układzie nerwowym.

Reakcja lękowa osobnika należącego do tej samej grupy społecznej jest jednocześnie sygnałem alarmowym dla innych członków grupy. Mogą oni sami nie dostrzegać grożącego im niebezpieczeństwa, ale o jego istnieniu dostatecznie silnie alarmuje ich zachowanie jednego z członków grupy. Dużo tu zależy od pozycji społecznej danego osobnika: gdy stoi on wysoko w hierarchii społecznej, np. jest wodzem stada, wówczas nawet nieznaczna, niekiedy prawie niedostrzegalna ekspresja lękowa wystarczy, by stado doprowadzić do stanu lękowego podniecenia. Natomiast gdy lęk swój manifestuje jakiś mało znaczący przedstawiciel stada, wówczas inni członkowie mogą zupełnie nie zareagować na jego objawy lękowe, jest zbyt mało ważną figurą w grupie, by jej reakcje się liczyły. Poza tym, będąc nisko w hierarchii społecznej, ma więcej okazji reagowania lękiem niż stojący wyżej od niego towarzysze, tak że jego reakcje lękowe są bardzo mało znaczącym sygnałem.

To samo do pewnego stopnia odnosi się do zachowań agresywnych: agresja ze strony osobnika stojącego nisko w hierarchii społecznej nie ma wielkiego znaczenia, wywołuje najwyżej oburzenie, że „takie coś” może „podskakiwać”, natomiast objawy agresji ze strony prominentów budzą respekt, gdyż taka agresja może niejednemu zaszkodzić.

Przeważnie ogólne prawidłowości socjologiczne są bardzo podobne w społeczeństwach ludzkich i w zwierzęcych. Życie stadne ma swoje prawa, które kształtują się niezależnie od poziomu rozwojowego członków stada.

Istnieje też pewna analogia między działaniem lęku na drugą fazę metabolizmu informacyjnego (życie intelektualno-wo- licjonalne) a jego działaniem na grupę społeczną. W małych dawkach lęk integruje jej aktywność i wzmaga dynamikę. W dużych dawkach działa dezintegrująco, wywołuje działania chaotyczne, bezcelowe, impulsywne lub prowadzi do porażenia aktywności grupy: w skrajnych reakcjach lękowych grupy można by mówić o furor vel stupor societatis.

Bez uczucia lęku człowiek, a także zwierzęta nie mogłyby egzystować, nic bowiem nie ostrzegałoby ich o grożącym niebezpieczeństwie. Przy ludzkim bogactwie możliwości tworzenia struktur czynności brak wędzidła, jakie stanowi lęk (chodzi tu przede wszystkim o lęk społeczny), doprowadziłby do chaosu, człowiek taki w końcu nie mógłby podjąć żadnej decyzji, gdyż miałby zbyt wiele możliwości. Lęk ułatwia formowanie się hierarchii wartości, wedle której są podejmowane decyzje. W małych dawkach działa więc integrująco, a w dużych dezintegrująco na psychikę ludzką, prawdopodobnie też na psychikę zwierzęcą. Tylko u człowieka spełnia on istotniejszą rolę w związku z bogactwem struktur czynnościowych i mnogością możliwych decyzji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>