Rola matki w lęku urojeniowym – kontynuacja

Ogólnie więc można stwierdzić, że w tym pierwszym kontakcie społecznym lęk rodzi się w związku z możliwością utraty matki, co jest równoznaczne ze śmiercią, a także wiąże się z różnorodnymi sytuacjami, w których matka nie spełnia warunków środowiska macierzyńskiego. Już w tym wczesnym okresie rozwoju zarysowuje się zasadniczy schemat stosunku do otoczenia społecznego: z jednej strony nadzieja, że środowisko to zaspokoi podstawowe potrzeby, da poczucie bezpieczeństwa, słowem, że w nim będzie człowiekowi dobrze: z drugiej zaś strony zawiedzione nadzieje, gdy matka nie może czy też nie umie lub nie chce stworzyć wokół swego dziecka dostatecznie ciepłej atmosfery emocjonalnej.

Nie wiemy oczywiście, jak w tak wczesnym okresie życia przeżywa się nadzieję, chodzi tu raczej o „nadzieję” w sensie biologicznym, związaną z zaprogramowaniem każdego żywego ustroju, tzn. z jego projekcją w przyszłość. Wypadki nagłej i niewytłumaczalnej śmierci z lęku, występującej nie tylko u ludzi, ale też u zwierząt, tłumaczy się całkowitą utratą nadziei.

Zasadniczy więc schemat pierwszego stosunku do otoczenia społecznego można by przedstawić w formie dwubiegunowej, nadziei „raju”, czyli środowiska macierzyńskiego, i lęku przed brakiem tegoż środowiska, przed samotnością i pustką, i utratą wszelkiej nadziei. Występują dwie przeciwstawne tendencje: „do” i „od” środowiska społecznego, które właściwie utrzymują się przez całe życie. U jednych ludzi będzie przeważać postawa „do”, u innych natomiast postawa „od”. Jednym jednak z warunków metabolizmu informacyjnego jest poczucie pewności. Nie można się poruszać w świecie jednocześnie białym i czarnym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>