Redukcja lęku – dalszy opis

By pokonać lęk chorego, trzeba mieć do niego dużo sympatii. Postawa „do” musi być na tyle silna, by pokonała dominującą u chorego w stosunkach z ludźmi postawę „od”. Prawdziwa życzliwość niejednokrotnie rozładowuje lękowe i agresywne nastawienie chorego do otoczenia. Wchodząc w świat przeżyć, lekarz styka się nieraz z najgłębszymi, zwykle znajdującymi się poniżej progu świadomości warstwami psychiki. Do pewnego stopnia podświadomość chorego styka się z podświadomością lekarza. Człowiek niełatwo znosi mroki swojego życia podświadomego. Dlatego z tak bliskich kontaktów chętnie wycofuje się na bardziej pewne pozycje ludzkiej wspólnoty, jasnego dnia, w którym obowiązują określone normy ekspresji własnych stanów psychicznych. W zetknięciu więc ze światem psychotycznym trzeba mieć odwagę stawić czoło własnej ciemności psychiki.

Lęk wreszcie budzą w otoczeniu lękowe i agresywne, a także nieprzewidywalne sposoby zachowania się chorego: trzeba mieć dużą tolerancję na różnorodność ludzkiego zachowania, by temu lękowi sprostać.

Lęk schizofreniczny nie jest zjawiskiem w pełni poznanym, wiele w nim tai się jeszcze spraw nie odkrytych i niezrozumiałych. Problematyka jest bardzo szeroka, jak starano się to przedstawić, choć na pewno pominięto jeszcze wiele zagadnień.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>