Postacie matki i ojca a geneza lęku społecznego

Z codziennego doświadczenia wiadomo, że obecność drugiego człowieka zmniejsza napięcie lękowe. Jednocześnie ten sam człowiek jest źródłem lęku społecznego i wokół niego tworzą się urojeniowe obrazy. Jak tę sprzeczność wytłumaczyć? Świat otaczający człowieka – to przede wszystkim drugi człowiek. Jak starano się przedstawić, z łączności z drugim człowiekiem (z matką) wychodzi się w otaczający świat, a pierwszym reprezentantem otaczającego świata i jego norm jest też drugi człowiek (ojciec). Zasadnicze postawy uczuciowe (,,do” i ,,od” – kocham i nienawidzę) realizować się mogą tylko w stosunku do drugiego człowieka. Z nim można złączyć się w akcie seksualnym i jego można pozbawić życia, osiągając w ten sposób szczytowe punkty tychże postaw. Dlatego stosunek do drugiego człowieka ma w sobie utajoną ambiwalencję (kocham i nienawidzę). Dlatego drugi człowiek zmniejsza napięcie lękowe, a jednocześnie je mobilizuje.

W wielu mitach religijnych bóstwa rodzaju żeńskiego reprezentują ziemię, siły natury, płodność itp. Natomiast bóstwa rodzaju męskiego przedstawiają niebo, prawa rządzące światem, wyższy porządek moralny itp. Mówiąc językiem psychoanalitycznym, bóstwa żeńskie są raczej przedstawicielami id. a męskie – superego. Oczywiście jest to daleko idące uproszczenie, ale oddaje ono w przybliżeniu tendencję dającą się obserwować w różnych kręgach kulturowych, tendencję do przedstawiania natury, ziemi, w formie pierwiastka żeńskiego, a nieba, świata ducha, norm porządku – w formie pierwiastka męskiego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>