Postacie matki i ojca a geneza lęku społecznego cz. II

Doświadczenie psychiatryczne zdobyte dzięki analizie bardzo wielu historii życia niewątpliwie także wskazuje na to zasadnicze rozwarstwienie psychiki ludzkiej. Kontakt uczuciowy z matką warunkuje stosunek emocjonalny do życia, to. co popularnie określa się jako radość życia. Natomiast kontakt uczuciowy z ojcem wpływa na ukształtowanie się stosunku do porządku otaczającego świata, do wytworzenia hierarchii wartości. Ludzie, którzy z tych czy innych powodów mieli ubogi lub w ogóle niezadowalający związek uczuciowy ze swą matką, rzadko w późniejszym życiu potrafią rozwinąć należyty stosunek uczuciowy do otaczającego świata.

Nieraz uczucia zamiast do matki są skierowane przede wszystkim w stronę ojca, on wypełnia pustkę uczuciową dziecka. W takich wypadkach w późniejszym życiu obserwuje się niejednokrotnie pewnego rodzaju przerost normatywnej strony życia, tzn. radością dla tych osób jest przestrzeganie porządku otaczającego świata, jego hierarchii wartości, a nie sam kontakt z nim. Matka przenosi radość życia, ojciec – radość moralności.

Omawiając tu genezę lęku społecznego, zwrócono uwagę na jego dwie warstwy: macierzyńską i ojcowską, co w zarysie odpowiada różnym stosunkom do otaczającej rzeczywistości, uwarunkowanym pierwszymi kontaktami społecznymi. Oba rodzaje stosunku do rzeczywistości (macierzyński i ojcowski) mogą być źródłem lęku.

Człowiek ma przed sobą jakby dwie drogi: jedna wiedzie z powrotem do złączenia się z matką, jest to powrót do natury, do ziemi, do tajemnicy własnego ciała. W tym zespoleniu traci się własną indywidualność, wchodzi się w. rytm przyrody, w ostateczności jest to zespolenie się z niebytem, ze śmiercią. Druga droga, ojcowska, prowadzi do wejścia w otaczający świat, w jego prawa i obyczaje, w jego normy i tabu: jest to przede wszysktim świat społeczny, gdyż tylko w społecznej formie świat zewnętrzny może się nam objawić, ponieważ system komunikacji z otoczeniem zewnętrznym jest głównie systemem społecznym, ukształtowanym przede wszystkim z pomocą najwyższych form ruchu, tj. symboli słownych. Bezsłowne i aspołeczne jest połączenie z naturą, z własnym ciałem, z tym, co określono tu jako drogę macierzyńską. W świecie społecznym, zewnętrznym, też grozi utrata własnej indywidualności, człowiek może przestać być sobą i tak zidentyfikować się ze swym otoczenim społecznym, że staje się żywą normą czy tabu. Dlatego nie można zbyt daleko wejść na jedną czy na drugą drogę, zahamowałoby to indywidualny rozwój jednostki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>