Magia jako pseudonauka

W misteriach eleuzyjskich wtajemniczony miał dochodzić do nowego poznania samego siebie i rzeczywistości17 poprzez różnego rodzaju symboliczne objawienia, w których istotną rolę odgrywał pobyt w komorach strachu. Pokrewne przeżycia znane są z opisów nagłych nawróceń18, a także chwil twórczego niepokoju i artystycznego natchnienia, intuicyjnego poznania utajonych, niewidocznych dotąd związków między rzeczami i pojęciami. W psychopatologii podobne odczucia zdarzają się w olśnieniu schizofrenicznym19, u epileptyków w epizodach ekstatycznych, a również pod wpływem niektórych środków psychodelicznych, jak LSD i meskalina. Podobieństwo doznań w tak różnych normalnych i patologicznych stanach zdaje się być dowodem istnienia pewnej prawidłowości przeżyć w określonych konstelacjach psychologicznych, zwłaszcza u osób introwertywnych, skłonnych do marzeń i podatnych na autosugestię, a więc o cechach schizoidal- no-histerycznych. Nasuwa się paradoksa’ne przypuszczenie, iż nawet w takim niekonwencjonalnym sektorze psychiki jak sfera emocjonalno-imaginacyjna, związana z artystyczną dzia- łalnoścą, istnieje określony stereotyp tego rodzaju przeżyć. Wydaje się bowiem, że poza twórczością przejawiającą się w stworzeniu dzieła sztuki jest też taki rodzaj, który można by nazwać „twórczością osobistą”, dziejącą się wyłącznie w sferze intrapsychicznej. Należą do nich: marzenia na jawie, głębokie przeżycia estetyczne i moralne, zwłaszcza metafizyczne.

J. G. Frazer definiuje magię jako pseudonaukę i nazywa ją „bękarcią siostrą nauki”20. Jeśliby nawet przyjąć ten surowy sąd Frazera o magii, to rehabilituje ją bodaj częściowo fakt, iż była ona jednym ze źródeł sztuk pięknych, zwłaszcza sztuki fantastycznej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>