Libido dominandi

Pogotowie do lęku dezintegracyjnego jest większe, gdy człowiek napotyka w środowisku znaczny opór w realizowaniu swoich planów i zamierzeń. W zetknięciu z takim środowiskiem częściej ponosi klęskę, niż je zwycięża. Niekiedy napotyka opór tak duży, że ma wrażenie, jakby poruszał się w smole. Im większy opór otoczenia, tym większa u człowieka staje się żądza władzy – na zasadzie, że żądze nie zaspokojone są najgroźniejsze. W okresach dezintegracji społecznej i kulturalnej zwykle wzrastają opory środowiska, w takim otoczeniu jest coraz trudniej realizować siebie. Równolegle z frustracją postawy „nad” wzrasta libido dominandi. Walka o władzę staje się też bezwzględna i zacięta, człowiek człowiekowi staje się wilkiem, mnożą się jak grzyby po deszczu fanatyczni i bezwzględni wodzowie i dyktatorzy. Człowiek upadla się przed władzą, gdyż tylko pod jej osłoną może realizować, choćby fragmentarycznie, swoje plany i zamierzenia. Słusznie pisze jeden z wybitnych współczesnych psycho- somatyków, A. Mitscherlich: „Albo przyszła ludzkość nacechowana będzie głęboką samowiedzą osiągniętą przez ewolucyjny postęp w rozwoju jaźni, albo nastąpi regresja, człowiek zostanie okiełznany przez aparaty władzy, które będą zdolne poddać go alienacji głębszej i zupełniejszej niż ta, która dawniej odbywała się w ramach wyzysku klas pracujących.”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>