Lęk a kultura i cywilizacja

Otaczająca nas rzeczywistość ma różne stopnie nasycenia białymi plamami czy znakami zapytania. Są tereny, które można w końcu odkryć, a są i takie, które chyba zawsze zostaną nie odkryte. Dzięki wysiłkowi własnemu i wielu pokoleń odkrywamy stopniowo prawa przyrody ożywionej i nieożywionej, nasz obraz świata staje się coraz pełniejszy i to, co dawniej zapełnialiśmy tworami fantazji, dziś ma już charakter sprawdzalny i naukowy. Chociaż dzięki wspólnemu ludzkiemu wysiłkowi obraz świata staje się coraz pełniejszy, to jednak zawsze pozostają na mapie świata białe plamy, tereny nieznane, które łatwo zapełniają się tworami fantazji.

Nasze robocze hipotezy sprawdzamy w działaniu, weryfikując w ten sposób stworzony przez nas obraz świata, jednak nie wszędzie to sprawdzenie jest możliwe. Możemy sprawdzać to, nad czym mamy pełną władzę, czym możemy kierować wedle naszej koncepcji (hipotezy roboczej): nie możemy sprawdzić tego, co wymyka się spod naszej kontroli.

Dzięki rozwojowi nauki człowiek zdobył prawie pełną władzę nad światem nieożywionym i częściową nad ożywionym, ale władza nad drugim człowiekiem wymyka mu się z rąk. Wprawdzie od początku historii ludzkości właśnie o nią walczy najsilniej i najuporczywiej: chęć podporządkowania sobie drugiego człowieka wyzwala w nim nieobliczalną bezwzględność i okrucieństwo może właśnie dlatego, że na tym polu czuje się bezsilny. Można drugiego człowieka zniewolić, zdeptać, zniszczyć, ale nie można go opanować, nie można nim kierować tak, jak kieruje się przedmiotami należącymi do przyrody nieożywionej. Nie można też drugiego człowieka poznać bez reszty, przewidzieć, jak się zachowa, pozostaje on zawsze dla nas częścią świata niepoznawalną i nie ujarzmioną.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>