Dystans – zmysł humoru – postawa transcendentna

Trzecim wreszcie sposobem jest oderwanie się od sytuacji zagrożenia, zdobycie się na odwagę dystansu. Patrząc na zagrożenie z daleka obiektywizujemy je: staje się ono mniejsze i tym samym zmniejsza się nasz lęk. Dystans można osiągnąć dzięki zmysłowi humoru lub dzięki tendencjom transcendentnym. Przez te ostatnie rozumie się takie przedstawienie hierarchii wartości, iż własne życie przestaje być sprawą najważniejszą, cel sięga poza kres indywidualnego życia, na skutek czego lęk przed śmiercią ulega znacznej redukcji, tak więc w czasie szalejącej czarnej śmierci można śpiewać O du Heber Augustin lub Stabat Mater Dolorosa.

Obie postawy: zmysłu humoru i transcendentna – wydawałoby się – bardzo różne, mają jednak pewne zasadnicze cechy wspólne. Człowiek patrzący na świat z przymrużeniem oka zdaje sobie sprawę z przemijalności wszystkiego, co go otacza: w jego hierarchii wartości na pierwszym miejscu znajduje się podstawowa cecha życia, mianowicie zmienność, wszystko musi umrzeć, by na nowo się odrodzić, odczuwa on więc rytm śmierci i zmartwychwstania, charakterystyczny dla wszystkiego, co żyje. W pewnym stopniu patrzy na świat sub specie aeternitatis. Dlatego przy takiej postawie zmniejsza się lęk i niknie urojeniowe patrzenie na rzeczywistość. Polegają one bowiem na utrwaleniu obrazu świata, a zachowując zmysł humoru, widzi się jego zmienność.

W postawie transcendentnej w hierarchii ważności pierwsze miejsce zajmuje cel transcendentny, tj. wychodzący poza pole własnego życia. Jeśli żołnierz w walce ryzykuje życie, to w znacznej mierze dlatego, że na pierwszym miejscu jest cel, który od tego życia jest ważniejszy: obrona ojczyzny, pokonanie wroga, honor munduru itp. Jeśli ktoś idzie na śmierć dla wyznawanej przez siebie idei, to ta idea w jego hierarchii ważności wyprzedza inne cele, choćby tak biologicznie ważne, jak zachowanie własnego życia. Jeśli matka naraża się na śmierć dla ratowania własnego dziecka, to jej miłość do dziecka, wynikająca z drugiego prawa biologicznego, jest ważniejsza niż miłość własnego życia, wynikająca z pierwszego prawa. Jeśli ktoś skacze w ogień czy do wody, by ratować drugiego człowieka, to u niego prawo zachowania życia gatunku jest silniejsze od prawa zachowania własnego życia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>