Demonologia cz. II

Bóg był jeden, lecz demonów był legion. Powstała potrzeba skatalogowania ich i stworzenia pewnego rodzaju typologii. Począwszy od rozprawy o demonologii Michała Psellósa (1020- 1105) aż niemal po dzisiejsze czasy istniała dwojaka ich klasyfikacja. Jedna bardziej uniwersalna, oficjalnie uznawana przez Kościół i druga – ludowa, w której znajdowały wyraz wierzenia i baśnie poszczególnych narodów. Nawet tak postępowy na swe czasy Johannes Weyer (1515- 1588), obrońca oskarżonych o czary, skwapliwie rejestrował postacie książąt piekielnych i ich pomniejszych usług w swoim dziele Pseudomonarchia Daemonum4. Duchy te symbolizowały doczesne dążenia i przywary ludzkie. Na przykład Be- lial, „książę kłamstwa” ze Starego Testamentu, był później identyfikowany z Szymonem Magiem lub Antychrystem, a następnie stał się pełnym występków diabłem o uwodzicielskiej powierzchowności, demonem pederastii. Asmo- deusz w Starym Testamencie to demon, który według legendy o Tobiaszu zabił siedmiu małżonków Sary. Schwytał go w końcu anioł Rafael i spętanego uwięził w pustyni egipskiej. Dzięki temu Sara mogła poślubić Tobiasza. W demonologii magicznej Asmodeusz jest zarządcą dworu piekielnego, siewcą kłamstwa. Wyobrażano go jako monstrum o trzech głowach: byka, człowieka zionącego ogniem i kozła. Z upodobaniem uwodził dziewczęta i on to w XVII wieku zakłócił spokój sióstr urszulanek z Loudun.

Moszyński5 rozróżnia u Słowian trzy typy istot mitycznych: 1) strachy i mary nieszkodliwe tych, co zmarli śmiercią gwałtowną, 2) istoty półdemoniczne – czarownice, wiedźmy, zmory, wampiry, upiory, 3) demony domowe – rodzaj drobnych bóstw opiekuńczych, 4) demony przeznaczenia (doli, losu), 5) demony śmierci, chorób i seksu. Południce napadały i doprowadzały do śmierci lub obłędu osoby, które nieopatrznie wypoczywały samotnie w południe na polnej miedzy. Pora ta, podobnie jak północ, była szczególnie niebezpieczna, gdyż demony miały wtedy łatwiejszy dostęp do człowieka. Słowiańskie demony, podobnie jak u innych narodów, charakteryzowały się nieraz poczwarnością, miały żelazne piersi, bywały jednookie, demony seksu występowały jako nagie, kuszące rusałki. Tradycjonalna ksenofobia przejawiała się w przypisywaniu diabłom cech cudzoziemskich w ubiorze, w sposobie zachowania. Szczególnie posądzano o kontakty z piekłem grupy obcej, nie zasymilowanej ludności: Żydów, Cyganów i osoby uprawiające niezwykłe zawody jak: kuglarzy, znachorów, mimów wędrownych itp.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>