Category Lęk

Obszary lęku

Tak jak współczesna kryminalistyka analizuje nie tylko przestępcę i jego świat, lecz również ofiary, których analizie poświęcona jest wiktimologia, tak można by też mówić o wik- timologii lęku (łac. victima – zwierzę ofiarne). Istnieją analogie i podobieństwa między ofiarami przestępstw i ofiarami strachu. Są szczególne miejsca i sytuacje społeczne sprzyjające przestępstwom, podobnie jak istnieją rzeczywiste i ima- ginacyjne obszary i chwile wydające człowieka na pastwę lęku. Hentig, autor wielkiej monografii o zabójstwie21, podkreśla, że wiele zabójstw dokonywanych jest na osobach samotnych w miejscach opuszczonych. Jego zdaniem przestępca wybiera takie miejsca i ofiary nie tylko ze względu na świadomą większą możliwość bezkarnego dokonania zbrodni, lecz również idzie on nieświadomie za atawistycznym popędem drapieżnika szukającego łupu z dala od chroniącej obecności innych. Ofiara przez swoją samotność niejako prowokuje przestępcę do zbrodni.

czytaj więcej

Nienawiść i miłość – dalszy opis

W lęku człowiek kurczy się, przytłacza go otaczający świat. Lęk może przerodzić się w agresję, wówczas następuje atak. Z pozycji skurczonej przechodzi się do gwałtownego rozprężenia, uderzenia w to, co nas przygniata i co nam zagraża. Dlatego agresja zwykle rozładowuje napięcie lękowe. Jest to rozładowanie krótko trwające, bo świat znów nas atakuje, znów musimy się skurczyć. Wszystko obraca się bowiem wokół ratowania własnego życia, a to jest cel krótkodystansowy. W wypadku pierwszego prawa biologicznego czasoprzestrzeń jest ciasna, zamyka się wokół jednostki. Przeciwnie w wypadku drugiego prawa biologicznego, tu czasoprzestrzeń nie ma określonych granic, zlewa się z otaczającym światem, z jego teraźniejszością, przeszłością i przyszłością. Cele, które pociągają człowieka, mogą być bardzo odległe, mogą sięgać poza jego i otaczającego świata fizyczną rzeczywistość (cele metafizyczne).

czytaj więcej

Lęk a kultura i cywilizacja cz. II

To, co nieznane i nie ujarzmione, budzi w człowieku lęk. Te białe plamy jakby koncentrują na sobie nagromadzony w człowieku lęk przed otaczającym światem. Człowiek tzw. pierwotny, żyjący wśród tajemnic i niebezpieczeństw przyrody ożywionej i nieożywionej, którego obraz świata miał znacznie więcej białych plam niż u człowieka naszej cywilizacji, koncentrował swój lęk przed otaczającym światem na tych samych białych plamach, nadawał im cechy absolutu, zmieniał je w demony i bóstwa. Tajemnice przyrody nabierały cech boskich, tajemnica zwierząt łączyła się z tajemnicą drugiego człowieka, bóstwa przybierały postać ludzko-zwierzęcą. Lęk wywołany bezradnością wobec zjawisk przyrody został zwielokrotniony na skutek ich deifikacji. Działałby tu wspomniany mechanizm błędnego koła: lęk wyolbrzymia przedmiot lęku.

czytaj więcej

Eksploracja świata – dalszy opis

Omawiając lęk urojeniowy wspomniano, że człowiek nie znosi białych plam na swojej mapie otaczającego świata. Wszystko chce zbadać i wyjaśnić: gdy to jest niemożliwe, nieznane zostaje zapełnione strukturami czynnościowymi czło- wieka, a więc tworami jego uczuć, marzeń, planów itp. Najtrudniej poznać drugiego czowieka, czasem przysłowiowa beczka soli nie wystarczy i dlatego w stosunkach z innymi ludźmi najczęściej dochodzi do projekcji własnych struktur czynnościowych w otaczającą rzeczywistość (projekcja urojeniowa).

czytaj więcej

Fikcyjność naszego obrazu świata społecznego

Mimo silnie rozwiniętych tendencji marzycielskich dzieci zazwyczaj zachowują równie silny zmysł rzeczywistości. Nie znaczy to jednak, by ich ojcoburcze marzenia nie miały wywoływać poczucia winy. W wypadku nie zrealizowanych struktur czynnościowych bywa ono nawet silniejsze, niż wówczas gdy nastąpi ich realizacja. Na skutek poczucia winy jeszcze bardziej wzrasta „potęga” ojca, występuje on jako ten, który ma pełnię władzy karania za złe myśli. Wątek kary jest częstym elementem klinicznych urojeń i w jego genezie należy prawdopodobnie doszukiwać się dziecięcego lęku przed karzącym ojcem. W tradycyjnym modelu rodziny ojciec niejednokrotnie występuje jako pierwszy przedstawiciel społecznej sprawiedliwości, on karze i nagradza. Jest w ten sposób zalążkiem zwierciadła społecznego.

czytaj więcej

Demony lęku

W twórczości Goyi uwidocznia się ogólniejsza zasada dwojakiego działania lęku. Odpycha on i przeraża, lecz może też wabić i fascynować. Jego atrakcyjność bywa u jednych wyrazem skłonności masochistycznych, u innych sadystycznych. Wydaje się jednak, że w analizie dzieła artystycznego należy używać bardzo ostrożnie określeń z psychopatologii, gdyż ujawnia się tu niedostatek przekładu na suchy język naukowy spraw sztuki, w których chyba zawsze pozostanie coś niedopowiedzianego.

czytaj więcej

Postawa animistyczna („od”) i instrumentalna („do”)

Z drugiej jednak strony cechy wszechmocy i sprawiedliwości nadane w dzieciństwie otoczeniu społecznemu, mimo że w trakcie dalszego rozwoju są wyraźnie stłumione przez bardziej realne spojrzenie na nie, tkwią nadal w świadomości ludzkiej, a częściej poniżej jej progu, i w formie już chorobliwej ujawniają się, gdy związki z otoczeniem społecznym są niepewne, zagrażające itp. Jeśli otoczenie społeczne budzi lęk, to w myśl powiedzenia ,,strach ma wielkie oczy” ulega ono wyolbrzymieniu, spojrzenie jak w dzieciństwie kieruje się w górę, co prowadzi do zniekształcenia proporcji. Z powrotem otoczenie społeczne nabiera cech wszechmocy i absolutnej sprawiedliwości. Wskutek wyolbrzymienia staje się ono nieludzkie.

czytaj więcej

Przestrzeń ciasna

Jak wspomniano, lęk zacieśnia i zniekształca obraz otaczającego świata. Zacieśnienie jest wynikiem decyzji dokonanej w pierwszej fazie. Wybór w niej padł na ucieczkę od otaczającego świata. Wszystko więc w drugiej fazie metabolizmu informacyjnego układa się tak, by wyłączyć struktury nie pasujące do tej decyzji pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego. Człowiek w lęku percepuje lękowo i działa w sposób lękowy. Jego soma (układ wegetatywno-endokrynny) i psyche są nasycone lękiem. Koloryt emocjonalny przenika formę. W lęku człowiek się kurczy, ucieka przed otaczającym go i naciskającym na niego światem. Na skutek tej ucieczki (lub pogoni, gdy spojrzeć od strony otaczającego świata) świat ten ulega wyolbrzymieniu. Zawsze ten, co goni, jest potężniejszy od tego, co ucieka.

czytaj więcej

Prymitywne reakcje ataku czy ucieczki

Prymitywne reakcje ataku czy ucieczki są na ogół całkiem nieprzydatne. Jeśli u studenta przed trudnym egzaminem praca serca wzrasta i staje się taka jak przy ciężkiej wysokogórskiej wspinaczce, to ta mobilizacja układu krążenia byłaby uzasadniona i celowa, gdyby egzamin polegał na zawziętej walce wręcz, a nie na odpowiadaniu na pytania. Jeśli postawa lękowa czy agresywna połączona jest z podwyższeniem krzepliwości krwi, to takie przygotowanie układu hemostatycznego było najbardziej celowe w tych czasach, gdy w trakcie ucieczki lub walki mogło dojść do silnego skrwawienia, ale w obecnych warunkach ścierania się z otoczeniem, kiedy do rozlewu krwi przeważnie nie dochodzi, ułatwić tylko ono może powstanie zawału serca. Do walki lub ucieczki lepiej stanąć z pustymi jelitami i z pustym pęcherzem, ale obecnie parcie na pęcherz czy na odbytnicę w chwilach silnych wzruszeń jest raczej zjawiskiem nieprzyjemnym i bardzo krępującym. Pocenie się rąk ułatwia uchwyt przeciwnika w walce, ale gdy walka polega na wymianie wyważonych i raczej uprzejmych słów, spocone ręce nic nie pomagają.

czytaj więcej

Lęk jest postawą uczuciową sięgającą w przyszłość

W walce przyszłość zmienia się w teraźniejszość i przeszłość, nieznane zmienia się w znane. Jest to sprawdzenie siebie i otaczającego świata. Pogotowie lękowo-urojeniowe w płaszczyźnie poziomej kontaktów z otoczeniem jest znacznie słabsze niż w płaszczyźnie pochyłej, niemniej i tu ono istnieje. Przekształcenie potencjalnej struktury czynnościowej w strukturę zrealizowaną połączone jest zawsze z redukcją lęku i wyzwoleniem energii mobilizowanej przez postawę lękową. Redukcja lęku zmniejsza też urojeniowe wypaczenie obrazu rzeczywistości. W płaszczyźnie poziomej pogotowie lękowo- -urojeniowe tworzy się wówczas, gdy pewne struktury interakcji z otoczeniem ulegają zbytniemu utrwaleniu. Nie można ich zmienić, trzeba się im podporządkować, nabierają one tym samym cech absolutu, charakterystycznych dla pochyłej płaszczyzny kontaktu z otoczeniem. Takie utrwalenie łatwiej zdarza się w środowisku rodzinnym niż w grupach dorywczych (zabawowych, szkolnych itp.). Ktoś z rodzeństwa może być silniejszy i trzeba mu zawsze ustępować. Inny znów jest lepszy i bardziej przez rodziców faworyzowany, co staje się źródłem zazdrości. Jeszcze inny jest odważniejszy, wskutek czego samemu zawsze wychodzi się na tchórzliwszego. W każdej wielodzietnej rodzinie rozmaicie układają się stosunki zależności między rodzeństwem. Są one niejednokrotnie trwałym modelem związków zależności z innymi ludźmi w późniejszym wieku.

czytaj więcej

Ekspresja

Lęk jest tym przeżyciem, które najłatwiej jest obserwować w całym świecie zwierzęcym, nawet na najniższych poziomach jego rozwoju. Może wynika to z dynamiki tego uczucia, a może jest to uczucie najbardziej prymitywne, które pierwsze pojawia się w subiektywnym świecie przyrody ożywionej. Charakterystyczne jest to, że zasadnicza ekspresja lękowa jest wspólna dla wszystkich przedstawicieli świata ożywionego. Leżąc na łące zabawiamy się nieraz drażnieniem robaka lub jakiegoś owada za pomocą źdźbła trawy. Obserwować można wówczas dwie reakcje: pod wpływem zagrożenia, jakie dla tej żywej istoty stanowi nasza zabawa, wykonuje ona gwałtowne, chaotyczne i przeważnie bezcelowe ruchy lub zastyga w bezruchu.

czytaj więcej