Category Lęk

Akceptacja i negacja cz. II

Człowiek walczy z wszechmocą otaczającego świata, przeciw niej się buntuje, jej się przeciwstawia, ale w końcu jeśli chce żyć w tym świecie, musi jego porządek przyjąć, uznać go za własny (tzw. internalizacja). I wtedy już nie walczy z nim, ale współpracuje. Tylko dla chorych na schizofrenię „królestwo ich nie jest z tego świata”, nie mogą oni tego porządku akceptować, a tym bardziej go zinternalizować. Podporządkowują się mu wbrew woli, a w psychozie następuje bunt.

czytaj więcej

Przewlekłe czynniki lękotwórcze cz. II

Nawet słabiej działające lękotwórcze środowisko wywołuje zmiany osobowości, wprawdzie znacznie dyskretniejsze, niemniej uchwytne. Za takie środowisko można uznać naszą współczesną cywilizację z jej rewolucją naukowo-techniczną i gwałtownym kryzysem wartości kulturalnych. Pogotowie lękowe jest w naszej epoce, jak się zdaje, znacznie większe niż w bardziej ustabilizowanych okresach historycznych, a także większe niż w innych, tzw. bardziej prymitywnych kręgach kulturowych. Rozpatrując zatem wpływ czynników lękotwór- czych na rozwój osobowości, nie powinniśmy się ograniczać wyłącznie do wczesnego okresu rozwoju, ale w miarę możności rozpatrzeć całą historię życia.

czytaj więcej

Rola ojca

To wyolbrzymienie postaci ojca jest zjawiskiem koniecznym do sformowania się układu samokontroli. Wyolbrzymiona postać ojca skupia w sobie rolę władcy i sędziego. Interakcję z otoczeniem można przedstawić sobie w formie walki o wła- dzę. Z jednej strony „ja” walczy o zdobycie władzy nad cząstką otaczającego świata, z drugiej strony otaczający świat walczy o zdobycie władzy nad „ja”. Otaczający świat ulega swoistej personifikacji, ktoś nim rządzi. Bóg, los, przypadek, konieczność itp. Ktoś porusza, manewruje wypadkami otaczającego świata, analogicznie jak „ja” manewruje zachowaniem własnej osoby. Występuje tu swoista projekcja: otaczający świat działa na tej samej zasadzie, na jakiej my działamy. Jakaś „osoba”, jakieś „ja” porusza nim. tak jak my sobą poruszamy.

czytaj więcej

Medycyna a lęk biologiczny – kontynuacja

Tworzenie instytutów onkologicznych na pewno jest celowe z punktu widzenia organizacyjnego i naukowego, ale czy nie jest ono traumatyzujące dla pacjentów? Już sam fakt skierowania do takiego instytutu może u pacjenta wywołać reakcję paniczną, co nie zawsze wpływa dodatnio na przebieg leczenia. Możliwe, że ściślejsza współpraca onkologów z psychiatrami i psychologami pozwoli na wypracowanie bardziej humanitarnych sposobów podejścia do osób dotkniętych chorobą nowotworową i przyczyni się do rozładowania atmosfery lęku otaczającego tę chorobę.

czytaj więcej

Cechy psychoterapeuty – odwaga

Jakie czynniki odgrywają rolę w uformowaniu się korzystnego oddziaływania psychoterapeutycznego? Nim zanalizuje się je w przyszłości w sposób naukowy, można by na razie podać następujące sugestie. Naczelny chirurg armii greckiej pod Troją nazywał się Macheon (mache po grecku znaczy „walka”). Obowiązkiem lekarza jest walczyć z chorobą i ze śmiercią, walkę tę powinien prowadzić do ostatka, choć wszystkie pozycje wydają się stracone. Musi wierzyć w swe zwycięstwo, mieć odwagę i upór, by przeciwstawić się temu, co nieraz wydaje się niezwalczone. Przeciwstawieniem lęku jest odwaga, człowiek odważny wychodzi naprzeciw niebezpieczeństwu, nie ucieka przed nim. Odwaga redukuje lęk w otoczeniu. Odważny dowódca potrafi porwać wystraszonych żołnierzy do ataku, w jego obecności czują się bezpieczni. Człowiek odważny jakby odsuwa niebezpieczeństwo od tych, co żyją w lęku, spełnia wspomnianą rolę danger contro/.

czytaj więcej

Przesunięcie lęku – katharsis – sugestia

W medycynie pierwotnej stosowano świadomie czy nieświadomie metodę, którą można by określić jako przesunięcie lęku. Mianowicie pod wpływem różnego typu zastraszających ceremonii i zabiegów oraz pod wpływem niezwykłego autorytetu lekarza-czarodzieja chory zamiast bać się samej choroby, śmierci, tajemnych sił, które chorobę spowodowały, odczuwał lęk przed tajemną mocą lekarza cudotwórcy. Był to lęk pozytywny, gdyż łączył się z wiarą, iż ten człowiek może go wyzwolić z choroby.

czytaj więcej

Granica eksploracji – śmierć

Istnieje jednak pytanie, na które nie ma odpowiedzi, a mianowicie: „Co to jest śmierć?” W tym punkcie kończy się nasza eksploracja otaczającego świata, na pytanie to nigdy nie potrafimy odpowiedzieć, gdyż ze śmiercią kończy się też nasz świat. Tak więc w lęku przed nieznanym – który jest komponentem lęku dezintegracyjnego, zniszczenie bowiem starego obrazu świata (struktury czynnościowej metabolizmu informacyjnego) stawia nas przed pytaniem, co będzie dalej, czy jest to nowe i nieznane – kryje się lęk przed śmiercią, ona bowiem jest niewiadomą, której nigdy za życia nie jesteśmy w stanie poznać.

czytaj więcej

Norma i patologia struktury rodzinnej cz. II

Poza tym dystans jest znacznie mniejszy w grupie rodzinnej niż w grupach luźnych. Skutkiem tego związki emocjonalne są dynamiczniejsze i silniej się utrwalają. Większa też jest stabilność w grupie rodzinnej niż w grupach luźnych, dzięki czemu stosunki w płaszczyźnie poziomej stają się lepiej uformowane niż wówczas, gdy ograniczają się tylko do grup luźnych, w których członkowie grupy często się zmieniają.

czytaj więcej

Lęk i fantastyka cz. II

Lęk zdaje się być ściśle związany z przeżyciami religijnymi. Rudolf Otto w swoich rozważaniach o świętości15 stwierdza, że w każdej religii występuje ambiwalencja uczuciowa. Świętość (łac. numinosum) ma dwa aspekty: 1) budzący lęk (łac. tremendum) i 2) oczarowujący (fascinosum, z łac. fascinare – czarować). W przeżyciu religijnym łączą się według tego autora miłość i lęk, ucieczka i oddanie. Lęk jest też nierozłącznie spleciony z pojęciem tajemnicy, które należy do istotnych składników przeżyć religijnych.

czytaj więcej

Medycyna a lęk biologiczny

Różne choroby trapią człowieka i zagrażają jego życiu. Gdy medycyna zwalczy jedne, inne przybierają na sile. Walka me- dycyny z chorobami i śmiercią nie składa się tylko ze zwycięstw, ale też z wielu klęsk. Lęk związany z własnym ciałem (lęk biologiczny) często koncentruje się na wybranej chorobie. Zależnie od epoki czy kręgu kulturowego jedna z chorób staje się swoistą „miss lęku biologicznego”, sama jej nazwa budzi strach wśród ludzi. Dotknięty taką chorobą człowiek już za życia ma znak śmierci na swym czole, stronią od niego ludzie.

czytaj więcej