Category Lęk

Dystans – zmysł humoru – postawa transcendentna

Trzecim wreszcie sposobem jest oderwanie się od sytuacji zagrożenia, zdobycie się na odwagę dystansu. Patrząc na zagrożenie z daleka obiektywizujemy je: staje się ono mniejsze i tym samym zmniejsza się nasz lęk. Dystans można osiągnąć dzięki zmysłowi humoru lub dzięki tendencjom transcendentnym. Przez te ostatnie rozumie się takie przedstawienie hierarchii wartości, iż własne życie przestaje być sprawą najważniejszą, cel sięga poza kres indywidualnego życia, na skutek czego lęk przed śmiercią ulega znacznej redukcji, tak więc w czasie szalejącej czarnej śmierci można śpiewać O du Heber Augustin lub Stabat Mater Dolorosa.

czytaj więcej

Dynamika

Pierwsza faza metabolizmu informacyjnego (uczuciowo- -nastrojowa) ma decydujący wpływ na fazę drugą (intelektu- alno-wolicjonalną). W drugiej fazie nie można wyjść poza sferę decyzji pierwszej fazy. Szczególnie wyraźnie to zacieśnienie zakresu możliwości tworzenia struktur czynnościowych występuje pod wpływem uczuć negatywnych, gdyż one są zazwyczaj bardziej dynamiczne od uczuć pozytywnych. Jeśli ktoś jest zalękniony lub zagniewany, to najlepszy dowcip odbierze on jako zagrożenie i żart, który miał go rozweselić, pogłębi tylko jego postawę lękową lub agresywną.

czytaj więcej

Magia jako pseudonauka

W misteriach eleuzyjskich wtajemniczony miał dochodzić do nowego poznania samego siebie i rzeczywistości17 poprzez różnego rodzaju symboliczne objawienia, w których istotną rolę odgrywał pobyt w komorach strachu. Pokrewne przeżycia znane są z opisów nagłych nawróceń18, a także chwil twórczego niepokoju i artystycznego natchnienia, intuicyjnego poznania utajonych, niewidocznych dotąd związków między rzeczami i pojęciami. W psychopatologii podobne odczucia zdarzają się w olśnieniu schizofrenicznym19, u epileptyków w epizodach ekstatycznych, a również pod wpływem niektórych środków psychodelicznych, jak LSD i meskalina. Podobieństwo doznań w tak różnych normalnych i patologicznych stanach zdaje się być dowodem istnienia pewnej prawidłowości przeżyć w określonych konstelacjach psychologicznych, zwłaszcza u osób introwertywnych, skłonnych do marzeń i podatnych na autosugestię, a więc o cechach schizoidal- no-histerycznych. Nasuwa się paradoksa’ne przypuszczenie, iż nawet w takim niekonwencjonalnym sektorze psychiki jak sfera emocjonalno-imaginacyjna, związana z artystyczną dzia- łalnoścą, istnieje określony stereotyp tego rodzaju przeżyć. Wydaje się bowiem, że poza twórczością przejawiającą się w stworzeniu dzieła sztuki jest też taki rodzaj, który można by nazwać „twórczością osobistą”, dziejącą się wyłącznie w sferze intrapsychicznej. Należą do nich: marzenia na jawie, głębokie przeżycia estetyczne i moralne, zwłaszcza metafizyczne.

czytaj więcej

Symbol ojca w strukturze urojeniowej

W zespołach urojeniowych często jesteśmy świadkami tego, jak zepchnięte poniżej progu świadomości wyobrażenia animistyczne dochodzą z powrotem do świadomości. Otaczający świat zapełnia się tajemniczymi postaciami, które nas śledzą, prześladują, obserwują, chcą zniszczyć itp. Świat z powrotem staje się „żywy”, żywy, tj. wypełniony ludzką duszą – anima. W formowaniu się tej anima otaczającego świata decydującą, jak się zdaje, rolę odgrywa postać ojca.

czytaj więcej

Tajemniczość ciała

Jak starano się przedstawić w poprzednim rozdziale, urojenie tworzy się przede wszystkim na tych polach pustych (nieznanych), które dotyczą życia społecznego. Szanse poznania drugiego człowieka są bowiem mniejsze niż poznania reszty otaczającego świata. Nie znaczy to jednak, by nie było innych białych plam na naszej mapie świata. Do takich terenów nieznanych należy nasze własne ciało, jego potrzeby, cierpienia, lęki, radości i rozkosze. Pogotowie urojeniowe wokół własnego ciała jest jednak znacznie słabsze niż wokół świata społecznego. Wynika to ze społecznego charakteru urojeń. Do ich powstania konieczny jest system symboli słownych, a ten tworzy się w kontaktach społecznych: ciało jest w znacznej mierze niedostępne komunikacji słownej.

czytaj więcej