Ambiwalencja postaw emocjonalnych

W miarę rozwoju metabolizmu informacyjnego rozwija się swoisty rachunek prawdopodobieństwa, dzięki któremu nie wkracza się w niepewność, ale do pewnego stopnia oczekuje się określonych propozycji ze strony otaczającego świata: chodzi przede wszystkim o świat społeczny, gdyż on jest głównym źródłem metabolizmu informacyjnego. Rachunek prawdopodobieństwa nie może być dwuznaczny, nie można mieć dwóch odpowiedzi na jedno pytanie, świat nie może być biały i czarny, choćby takim był w rzeczywistości. Odpowiedź musi być jednoznaczna: biały lub czarny. W pierwszym związku ze światem społecznym ambiwalencja jest wyraźna, matka jest źródłem nadziei, ale jednocześnie źródłem lęku.

Już w tak wczesnym okresie rozwoju musi wytworzyć się struktura urojeniowa, gdyż jest ona konieczna do stworzenia rachunku prawdopodobieństwa. Oczywiście nie jest to urojenie w sensie klinicznym, ale w sensie zniekształcenia obrazu rzeczywistości i usztywnienia określonego na nią spojrzenia. Coś musi zwyciężyć: albo nadzieja, albo lęk. Obie postawy emocjonale nie mogą jednocześnie występować, wówczas bowiem obraz świata byłby jednocześnie przyciągający i odpychający.

Na tak biegunowo przeciwstawnych postawach emocjonalnych nie można by budować struktur czynnościowych interakcji z otoczeniem. To tak, jakbyśmy zakładali, że ziemia pod naszymi nogami będzie pewna i twarda, a jednocześnie będzie drgać i zapadać się. Trzeba na jedno lub na drugie się zdecydować, na tym polega rachunek prawdopodobieństwa, który umożliwia eliminację struktur czynnościowych mniej prawdopodobnych. Urojenie polega na dokonaniu jednoznacznego wyboru: przyjmując jeden obraz świata, odrzuca się, a w każdym razie znacznie osłabia obraz przeciwstawny. Pierwsze urojenie dotyczy emocjonalnej postawy w stosunku do świata społecznego, tj. do matki, która jest pierwowzorem stosunku emocjonalnego do otaczającego świata w ogóle. Wybierając nadzieję, przyjmuje się postawę optymistyczną, świat będzie pociągał, jego czarne strony będą mniej wyraziste.

Wybierając lęk i brak nadziei, przyjmuje się postawę pesymistyczną, widzi się złe strony tego świata, chce się go zmienić lub przed nim się ucieka. Na ogół ta zasadnicza postawa emocjonalna, na której ukształtowanie ma niemały wpływ stosunek do matki, choć czynniki genetyczne nie są bez znaczenia, utrzymuje się przez całe życie. Tylko na skutek bardzo silnych przeżyć, choroby psychicznej itp. może ona ulec zmianie. Jest to zasadnicze urojenie, od którego nie jest wolny żaden człowiek, ale jego nastawienie emocjonalne do świata zniekształca obraz tegoż świata, a w każdym razie odpowiednio zmienia jego koloryt. Przez urojenie rozumiemy zawsze struktury myślowe, ale ich tłem jest stale struktura emocjonalna. Rachunek prawdopodobieństwa, związany z emocjonalnym nastawieniem do otoczenia, kształtuje się prawdopodobnie bardzo wcześnie: od tego zasadniczego wyboru zależy dalsze ustrukturalizowanie obrazu świata i własnej osoby. Są to zasadnicze struktury, niezwykle trwałe i wypaczające obiektywność naszego widzenia rzeczywistości. Nie traktujemy ich jako urojeń, gdyż występują one u każdego człowieka. Zarówno jednak swoją twałością, jak i stopniem wypaczenia obrazu rzeczywistości niedaleko one odbiegają od klinicznych urojeń.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>