Monthly Archives Grudzień 2015

Rola matki w lęku urojeniowym – kontynuacja

Ogólnie więc można stwierdzić, że w tym pierwszym kontakcie społecznym lęk rodzi się w związku z możliwością utraty matki, co jest równoznaczne ze śmiercią, a także wiąże się z różnorodnymi sytuacjami, w których matka nie spełnia warunków środowiska macierzyńskiego. Już w tym wczesnym okresie rozwoju zarysowuje się zasadniczy schemat stosunku do otoczenia społecznego: z jednej strony nadzieja, że środowisko to zaspokoi podstawowe potrzeby, da poczucie bezpieczeństwa, słowem, że w nim będzie człowiekowi dobrze: z drugiej zaś strony zawiedzione nadzieje, gdy matka nie może czy też nie umie lub nie chce stworzyć wokół swego dziecka dostatecznie ciepłej atmosfery emocjonalnej.

czytaj więcej

Niepokój jako rodzaj słabo wyrażonego lęku

Nasilenie niepokoju, który można uważać za rodzaj słabo wyrażonego lęku, przybiera różne stopnie: bywa to nieokreślone, mało uświadomione uczucie napięcia, nie zawsze przykre, gdyż towarzysząca mu niepewność miewa dwoiste zabarwienie – ciekawości i lęku przed nieznanym. W sferze ruchowej niepokój nierzadko przejawia się i rozładowuje pobudzeniem psychomotorycznym, podobnie jak lęk ujawnia się gwałtowniej w agresji, panicznej ucieczce lub osłupieniu. Jeśli przyjąć, że lęk odgrywał istotną rolę w tworzeniu się przeżyć magicznych i religijnych i że z kolei sztuka taneczna, podobnie jak teatr, wywodzi się z obrządków sakralnych, to dopuszczalna jest hipoteza, iż jedną z przyczyn powstania tańca jest zrytualizowanie pierwotnego indywidualnego niepokoju w rytmicznej, określonej formie tanecznych gestów. Pełniły one nieraz poza nieświadomym rozładowaniem napięcia również świadomą już, uświęconą obyczajem rolę apotropaicz- ną, odstraszającą demony. Za taką interpretacją przemawiałby też fakt, że w natręctwach i fobiach występuje rytuałizacja i magiczna interpretacja pewnych schematów ruchowych i myślowych, które mają bronić przed patologicznymi lękami.

czytaj więcej

Matka i ojciec

Najstarsza jest warstwa pierwsza: decydującą rolę w jej uformowaniu odgrywa postać matki. Ona w pierwszym okresie życia jest głównym i jedynym źródłem doznań przyjemnych i przykrych, od związku z matką zależy w znacznym stopniu ukształtowanie kolorytu emocjonalnego (pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego). Lęk, który powstaje w tym pierwszym związku z otoczeniem społecznym, może być lękiem przed utratą matki, przed jej negatywną reakcją (należy tu także wymienić lęk, który drogą empatii przenosi się z matki na małe dziecko), przed jej niemożnością (lęk ten powstaje w tych wypadkach, gdy matka nie może np. zapobiec bólowi dziecka, zaspokoić jego podstawowych potrzeb). Przewaga lęku nad uczuciami pozytywnymi może doprowadzić do utrwalania się stereotypu uczuciowego. Taki człowiek przez całe życie będzie miał zwiększone pogotowie lękowe lub lę- kowo-agresywne.

czytaj więcej

Osobowość lękowa

Bezpośrednią reakcją na zagrożenie może być ucieczka lub agresja. W pierwszym wypadku zakłada się własną klęskę, wdrugim – klęskę otoczenia. Przyjęcie jednej z dwóch postaw zależy więc w znacznej mierze od poziomu dynamiki życiowej: gdy jest ona obniżona, wówczas rachunek prawdopodobieństwa nastawia się automatycznie na klęskę, gdy podwyższona – na zwycięstwo. Zwykle obie postawy przeplatają się ze sobą. Nawet największy tchórz może być czasem zwycięzcą, wówczas potrafi zazwyczaj nieźle zamanifestować swoją agresję, a odważnemu zdarza się ponieść porażkę. Jak ludzie lękowi reagują na wszystko lękiem, tak agresywni na wszystko reagują agresją. Oczywiście trudno z takimi ludźmi wytrzymać, wchodzą oni zbyt często w konflikty ze swoim otoczeniem.

czytaj więcej

LĘK PSYCHOORGANICZNY CZ. II

Obok poczucia chaosu i wynikającego stąd poczucia zagrożenia bezradność jest drugim czynnikiem wyzwalającym lęk w ostrych zespołach psychoorganicznych. Trzecim czynnikiem jest przenikanie przestrzeni ciemnej w przeżycia chorego. Granica między jawą a marzeniem sennym zaciera się w tych zespołach, na co wpływają zaburzenia poziomu świadomości, które zawsze towarzyszą rozbiciu porządku czasoprzestrzennego. Struktury czynnościowe dnia – przestrzeni jasnej – mieszają się ze strukturami czynnościowymi nocy – przestrzeni ciemnej. Powstaje chaos. Chory traci orientację, co jest rzeczywistością, a co majakami.

czytaj więcej

Obszary lęku

Tak jak współczesna kryminalistyka analizuje nie tylko przestępcę i jego świat, lecz również ofiary, których analizie poświęcona jest wiktimologia, tak można by też mówić o wik- timologii lęku (łac. victima – zwierzę ofiarne). Istnieją analogie i podobieństwa między ofiarami przestępstw i ofiarami strachu. Są szczególne miejsca i sytuacje społeczne sprzyjające przestępstwom, podobnie jak istnieją rzeczywiste i ima- ginacyjne obszary i chwile wydające człowieka na pastwę lęku. Hentig, autor wielkiej monografii o zabójstwie21, podkreśla, że wiele zabójstw dokonywanych jest na osobach samotnych w miejscach opuszczonych. Jego zdaniem przestępca wybiera takie miejsca i ofiary nie tylko ze względu na świadomą większą możliwość bezkarnego dokonania zbrodni, lecz również idzie on nieświadomie za atawistycznym popędem drapieżnika szukającego łupu z dala od chroniącej obecności innych. Ofiara przez swoją samotność niejako prowokuje przestępcę do zbrodni.

czytaj więcej

Nienawiść i miłość – dalszy opis

W lęku człowiek kurczy się, przytłacza go otaczający świat. Lęk może przerodzić się w agresję, wówczas następuje atak. Z pozycji skurczonej przechodzi się do gwałtownego rozprężenia, uderzenia w to, co nas przygniata i co nam zagraża. Dlatego agresja zwykle rozładowuje napięcie lękowe. Jest to rozładowanie krótko trwające, bo świat znów nas atakuje, znów musimy się skurczyć. Wszystko obraca się bowiem wokół ratowania własnego życia, a to jest cel krótkodystansowy. W wypadku pierwszego prawa biologicznego czasoprzestrzeń jest ciasna, zamyka się wokół jednostki. Przeciwnie w wypadku drugiego prawa biologicznego, tu czasoprzestrzeń nie ma określonych granic, zlewa się z otaczającym światem, z jego teraźniejszością, przeszłością i przyszłością. Cele, które pociągają człowieka, mogą być bardzo odległe, mogą sięgać poza jego i otaczającego świata fizyczną rzeczywistość (cele metafizyczne).

czytaj więcej

Lęk a kultura i cywilizacja cz. II

To, co nieznane i nie ujarzmione, budzi w człowieku lęk. Te białe plamy jakby koncentrują na sobie nagromadzony w człowieku lęk przed otaczającym światem. Człowiek tzw. pierwotny, żyjący wśród tajemnic i niebezpieczeństw przyrody ożywionej i nieożywionej, którego obraz świata miał znacznie więcej białych plam niż u człowieka naszej cywilizacji, koncentrował swój lęk przed otaczającym światem na tych samych białych plamach, nadawał im cechy absolutu, zmieniał je w demony i bóstwa. Tajemnice przyrody nabierały cech boskich, tajemnica zwierząt łączyła się z tajemnicą drugiego człowieka, bóstwa przybierały postać ludzko-zwierzęcą. Lęk wywołany bezradnością wobec zjawisk przyrody został zwielokrotniony na skutek ich deifikacji. Działałby tu wspomniany mechanizm błędnego koła: lęk wyolbrzymia przedmiot lęku.

czytaj więcej

Eksploracja świata – dalszy opis

Omawiając lęk urojeniowy wspomniano, że człowiek nie znosi białych plam na swojej mapie otaczającego świata. Wszystko chce zbadać i wyjaśnić: gdy to jest niemożliwe, nieznane zostaje zapełnione strukturami czynnościowymi czło- wieka, a więc tworami jego uczuć, marzeń, planów itp. Najtrudniej poznać drugiego czowieka, czasem przysłowiowa beczka soli nie wystarczy i dlatego w stosunkach z innymi ludźmi najczęściej dochodzi do projekcji własnych struktur czynnościowych w otaczającą rzeczywistość (projekcja urojeniowa).

czytaj więcej

Fikcyjność naszego obrazu świata społecznego

Mimo silnie rozwiniętych tendencji marzycielskich dzieci zazwyczaj zachowują równie silny zmysł rzeczywistości. Nie znaczy to jednak, by ich ojcoburcze marzenia nie miały wywoływać poczucia winy. W wypadku nie zrealizowanych struktur czynnościowych bywa ono nawet silniejsze, niż wówczas gdy nastąpi ich realizacja. Na skutek poczucia winy jeszcze bardziej wzrasta „potęga” ojca, występuje on jako ten, który ma pełnię władzy karania za złe myśli. Wątek kary jest częstym elementem klinicznych urojeń i w jego genezie należy prawdopodobnie doszukiwać się dziecięcego lęku przed karzącym ojcem. W tradycyjnym modelu rodziny ojciec niejednokrotnie występuje jako pierwszy przedstawiciel społecznej sprawiedliwości, on karze i nagradza. Jest w ten sposób zalążkiem zwierciadła społecznego.

czytaj więcej

Demony lęku

W twórczości Goyi uwidocznia się ogólniejsza zasada dwojakiego działania lęku. Odpycha on i przeraża, lecz może też wabić i fascynować. Jego atrakcyjność bywa u jednych wyrazem skłonności masochistycznych, u innych sadystycznych. Wydaje się jednak, że w analizie dzieła artystycznego należy używać bardzo ostrożnie określeń z psychopatologii, gdyż ujawnia się tu niedostatek przekładu na suchy język naukowy spraw sztuki, w których chyba zawsze pozostanie coś niedopowiedzianego.

czytaj więcej