Monthly Archives Listopad 2015

Postacie matki i ojca a geneza lęku społecznego cz. III

Dla rozwoju konieczne jest oderwanie się od środowiska macierzyńskiego, a jednocześnie zachowanie własnej indywidualności w otaczającym świecie społecznym. Sygnał lękowy, sygnał zagrożenia ostrzega przed zbytnim zapuszczaniem się na jedną z tych dróg. Złączenie z rytmem przyrody jest otoczone strefą lęku. Ten lęk towarzyszy tajemnicom naszego ciała, prawom seksu i macierzyństwa. W wielu kręgach kulturowych odpowiednie rytuały, tabu, zakazy i nakazy bronią wejścia w sferę intymności natury, w szczególności w dziedzinę życia seksualnego. W niektórych kręgach kulturowych seks zostaje obarczony silnym poczuciem winy (grzechu). W innych znów okazyjne święta rozpusty pozwalają lęk ten przełamać.

czytaj więcej

Psychoterapia lęku w psychosomatyce i w psychiatrii

Problem lęku w psychiatrii jest znacznie szerszy i bardziej skomplikowany niż w medycynie somatycznej. Chorzy psychiatryczni manifestują różnego rodzaju typy lęku, nie tylko lęk wywołany zagrożeniem z wnętrza ciała. Psychiatra musi więc dysponować dużą wiedzą psychopatologiczną, by móc właściwie ocenić rodzaj lęku i jego pochodzenie. Lęk u chorych psychiatrycznych jest nie tylko znacznie bardziej różnorodny niż u chorych somatycznie, ale też ma większą amplitudę wahań i większe tendencje do utrwalania się. Nasilenie lęku w chorobach psychicznych, np. w schizofrenii, przekracza na ogół możliwości wczucia się w to przeżycie. Jeśli w chorobach somatycznych sygnał lękowy jest na ogół krótkotrwały, zwykle najsilniej występuje na początku choroby i w okresach jej nasilenia, to w zaburzeniach psychicznych ma on charakter sygnału ciągłego. Trwa miesiącami, a nieraz latami. Psychiatra więc w znacznie większym stopniu niż lekarz somatyk musi umieć radzić sobie z lękiem swego pacjenta.

czytaj więcej

Norma i patologia struktury rodzinnej

Z psychopatologii klinicznej wiadomo, jak ujemnie odbijają się na rozwoju luki w okresie zabawowym. Dzieci pozbawione kontaktów zabawowych niekiedy wyrastają na chorych na schizofrenię lub psychopatów. Kontakt z otoczeniem społecznym w płaszczyźnie poziomej stwarza też pewne niebezpieczeństwa, wyzwalające postawy lękowe, a nawet urojeniowe. Łatwiej patologię tego typu kontaktów obserwować w grupie rodzinnej, gdy rówieśnikami jest rodzeństwo, gdyż dzięki temu struktura wzajemnych związków jest trwalsza niż w dorywczych grupach zabawowych, gdzie rówieśnicy wciąż się zmieniają i struktura socjalna jest tym samym chwiejniejsza.

czytaj więcej

Postawa uczuciowa – miłość

Obok odwagi i optymizmu ważnym czynnikiem w zwalczaniu lęku chorego jest właściwa postawa uczuciowa. O lekarzu, do którego chorzy czują zaufanie, mówią oni często „to jest nasz ojciec”. W każdej poważniejszej chorobie na skutek zagrożenia, bólu, bezradności występuje wyraźna regresja. Chory czuje się, a często też zachowuje jak dziecko. Potrzebuje opieki, ciepła, poczucia bezpieczeństwa, słowem tego, co określa się jako „środowisko macierzyńskie”. Lekarz w pewnej mierze spełnia zastępczą rolę ojca, a pielęgniarka – rolę matki. Poczucie chorego, że ma on przy sobie takich pseudo- rodziców, zmniejsza znacznie jego napięcie lękowe. Czasem wystarczy sama obecność lekarzy lub pielęgniarki, jeśli chory ma do nich pełne zaufanie, by czuł się on lepiej, a nawet by zmniejszały się jego bóle.

czytaj więcej

Cel transcendentny

Prawo zachowania życia gatunku jest celem transcendentnym, gdyż wykracza poza pole własnego życia. Jak starano się w tej i w poprzednich książkach udowodnić, z niego wywodzą się uczucia pozytywne i ono jest źródłem miłości, a prawdopodobnie też piękna. ,,W bojaźni nie ma miłości, ale doskonała miłość precz wyrzuca bojaźń” ( II Jan, 4, 18). Najbardziej kocha się to, co jest na pierwszym miejscu w hierarchii ważności. Jeśli osiągnięcie zenitu postawy ,,do” zmniejsza napięcie lękowe, o czym była już mowa, to dzieje się to na zasadzie rozładowania: efekt na ogół jest krótkotrwały, podobnie jak po osiągnięciu zenitu postawy ..od”. Natomiast uczucie miłości prawdziwie niweluje lęk, gdyż istotne jest w niej nie osiągnięcie szczytu, ale dążenie do niego, tj. dążenie do celu.

czytaj więcej

Reakcje indywidualne – agresja

Przytoczone tu pokrótce społeczne sposoby tłumienia lęku odgrywają też rolę w życiu indywidualnym. Jednym z zasadniczych sposobów zwalczenia lęku lub jego przytłumienia jest dojście do punktu szczytowego jednej z zasadniczych postaw uczuciowych, tj. postawy „od” lub „do”. Szczytowym punktem postawy „od” jest mord, czyli maksymalna agresja. Agresja idzie w parze z lękiem, stanowi ona jednocześnie antidotum na lęk. W agresji bowiem człowiek wychodzi z lękowej pozycji zaszczucia i maksymalnego skurczenia się własnej czasoprzestrzeni, ze wściekłością i rozpaczą uderza w otaczający świat. Zniszczenie jakiegoś fragmentu tego świata przynosi mu ulgę i poczucie, że jest zwycięzcą, że jego przeznaczeniem jest nie tylko klęska.

czytaj więcej

Lęk i nadzieja w psychozach endogennych

W dwóch psychozach endogennych – w cyklofrenii i w schizofrenii – omawiany tu problem urojenia optymizmu lub pesymizmu występuje tak jaskrawo, że nie ma już wątpliwości, iż ma się do czynienia z urojeniem. W depresji chory jest odcięty od środowiska macierzyńskiego, nadzieja zmienia się w brak nadziei. W manii – przeciwnie, chory staje się bardziej zrośnięty ze środowiskiem macierzyńskim, jego nadzieje są zbyt duże, nierzadko mają klinicznie urojeniowy charakter.

czytaj więcej

Wyobrażenia lęku – kontynuacja

Każda epoka tworzy własne obrazy lęku. Dzisiaj – kiedy zlaicyzowaną wyobraźnię ogółu kształtują bardziej nauki ścisłe niż tradycje humanistyczne – metafizyczne i psychologiczne symbole strachu stały się rzadsze i uległy dehumanizacji. Obiegowe pojęcia określające obawy nurtujące obecnie ludzkość są konkretne i zmaterializowane, zagrażają anonimowej masie: zagłada atomowa, przeludnienie i głód, zanieczyszczenie środowiska i zakłócenia homeostazy ekologicznej, dominacja maszyny nad człowiekiem, jego narastająca uniformizacja i dezindywidualizacja.

czytaj więcej

Rozdział napisany przez dr. Jana Mitarskiego.

Zoopsycholog H. Hediger uważa lęk za najważniejszą przyczynę działania i ewolucji zwierząt. Pisze on: „Tendencja do ucieczki, strach przed wrogiem, lęk przed ogólnym zagrożeniem, jakkolwiek nazwiemy to zjawisko dominujące nad całą cielesną organizacją i zachowaniem, jest tym afektem, który ma absolutnie dominujące znaczenie w świecie zwierzęcym. Zjawisko to stanowi najbardziej skuteczną ochronę, jest najsilniejszym motorem w ontogenezie i w filogenezie. Jego brak prowadzi do śmierci jednostki i gatunku.”2 Tego rodzaju ge- neralizacja roli lęku wydaje się przesadą, gdyż chyba równie istotne – jeśli nie bardziej – dla utrzymania życia jednostki i gatunku są zasadnicze instynkty wymagające nieraz przezwyciężenia lęku: instynkt samozachowawczy, zachowania gatunku, instynkt macierzyński oraz popęd poznawczy skłaniający do eksploracji i poznawania świata.

czytaj więcej

Chory w otępieniu organicznym

Chory w otępieniu organicznym żyje w stałym niepokoju, że może nie zrozumieć tego, co wokół niego się dzieje, i nie podołać zadaniom, które przed nim stawia codzienne życie. Niepokój ten może być maskowany brawurową postawą, jak to się dzieje w wypadkach podwyższenia nastroju (euforii), albo też może go zmniejszyć kurczowe trzymanie się utrwalonych stereotypów i unikanie nowych sytuacji. Chory porusza się wówczas na terenie dobrze mu znanym. Gdy jednak znajdzie się w nowej sytuacji, trudnej, wymagającej większego wysiłku, wówczas łatwo występuje tzw. reakcja katastroficzna Goldsteina. Chorego ogarnia silny lęk, który z kolei prowadzi do gwałtownej dezorganizacji jego procesów psychicznych, czyli do ostrego zespołu psychoorganicznego. W ostrych zespołach psychoorganicznych granica między jawą a marzeniem sennym nie jest ostra. Elementy jednego mieszają się z elementami drugiego. Wpływa to oczywiście na nasilenie się lęku.

czytaj więcej

Powinowactwo duchowe umysłów fantastycznych

Powinowactwo duchowe umysłów fantastycznych przesądza o ich upodobaniach artystycznych i mistyczno-ezoterycz- nych. Chętnie czerpią wzajemnie od siebie wzory. Tak Bosch jest natchnieniem dla surrealistów: niesamowite opowiadania Poego ilustrował chory psychicznie belgijski malarz J. Ensor. Ci fantaści, tworzący poprzez bariery wieków i kultur związek wtajemniczonych w arkana pozarealnego świata, chętnie korzystają z hermetycznych przekazów i symboli pochodzących ze starych tradycji Wschodu. Nie gardzą również nowoczesnymi mitami rzekomo naukowej, modnej obecnie psychotroniki. Te związki poezji i magii dostrzegał Novalis mówiąc, że „czarownik jest poetą, artystą obłędu” (Der Zauberer ist ein Poet, ein Künstler der Wahnsinn).

czytaj więcej