Monthly Archives Listopad 2015

Śmiertelność człowieka a „nieśmiertelność” życia

Narodziny i śmierć są granicami zamykającymi życie wszelkich żywych istot, a także człowieka. Świat ludzki, to, co widzimy, przeżywamy, czym się cieszymy i co wywołuje w nas lęk i cierpienia, zaczyna się budować od momentu narodzin (a może już od momentu poczęcia), a ulega całkowitej destrukcji w chwili śmierci. Śmierć jest końcem wszystkiego, kończy się nasze życie, a z nim nasz świat. Dlatego słusznie uważa się, że lęk w swej istocie – mimo różnych postaci, jakie przybiera – jest zawsze lękiem przed śmiercią. Człowiek nie może zwyciężyć śmierci, jest ona silniejsza od niego, jest kresem wszystkiego, wszystko traci swój sens. W tym aspekcie czekającej nas śmierci dewaluują się wartości budowane przez nas w ciągu życia. Nasz świat, który wydaje się tak rzeczywisty i stabilny, staje się bańką mydlaną, złudą, która rozpływa się w momencie śmierci. Może więc słusznie uważa się, że tłem ludzkiej egzystencji jest lęk przed śmiercią.

czytaj więcej

Decyzja i lęk

U zwierząt zakres decyzji jest stosunkowo nieduży, co wynika stąd, że nie dysponują one zbyt wielką liczbą struktur czynnościowych, toteż wysiłek związany z decyzją nie jest tak wielki, wiele decyzji wskutek powtarzania ulega automatyzacji i prawdopodobnie rozgrywa się poniżej progu świadomości (prawdopodobnie, gdyż nie wiemy, jak przedstawiają się procesy świadomości u zwierząt). Dlatego ich decyzje są zwykle szybkie, spontaniczne i dopasowane do sytuacji otoczenia (konkretność życia świata zwierzęcego).

czytaj więcej

Pogotowie dezintegracyjne

Uszkodzenie układu nerwowego obniża poziom metabolizmu informacyjnego zarówno ilościowo, jak i jakościowo. W związku z tym występuje mniejsza tolerancja na zmianę (por. „starego dębu się nie przesadza”, zła tolerancja ludzi starych na wszelkie zmiany stereotypów życiowych) i mniejsza elastyczność rachunku prawdopodobieństwa, życie staje się coraz bardziej zaskakujące, byle co może wywołać panikę. U ludzi żyjących usystematyzowanym trybem życia pogotowie do lęku dezintegracyjnego jest większe niż u tych, którzy prowadzą życie pełne zmian i niespodzianek.

czytaj więcej

Lęk i fantastyka

Symbole lęku mają dwojakie znaczenie: wywołują lub oznaczają lęk i chronią bądź uwalniają od niego. Znaczenie takie mogą mieć przedmioty naturalne, jak kamień, drzewo, lub ukształtowane przez człowieka w formie rzeźby, obrazu, amuletu, z którymi tradycja łączy pojęcie lęku. Podobny sens mają odtwarzane postacie i sytuacje mitologiczne lub historyczne w dziełach literackich, zwłaszcza w religijnych. Demony śmierci kojarzone były w wielu wierzeniach z mrokiem nocy, z podziemnym królestwem chtonicznych bóstw, np. Erebu i chrześcijańskiego piekła. Bajeczna postać Sinobrodego, w której zmieszane są pierwiastki magii, sadyzmu, seksu i strachu, będąca jednym z prototypów popularnych po dziś dzień opowieści grozy, wywodzi się z osoby żyjącego w wieku XV marszałka Francji Gille de Rais. Odznaczył się on walcząc przy boku Joanny D’Arc, lecz później splamił swe dobre imię i zginął z rąk kata. Strwonił olbrzymi majątek na praktyki magiczne i dokonał rozlicznych sadystyczno-seksualnych zbrodni w myśl paktu, który zawarł w swym mniemaniu z szatanem, za co miał osiągnąć najwyższe bogactwa i chwałę.

czytaj więcej

Układy samokontrolujące

Cechą układów smokontrolujących zarówno technicznych, jak biologicznych jest sprzężenie zwrotne: pozwala ono na kontrolowanie własnej aktywności, gdyż część informacji wysłanych z układu na zewnątrz trafia do niego z powrotem, dostarczając wiadomości o tym, jak rozkaz (informacje wychodzące) został wykonany: zależnie od tych informacji zwrotnych modyfikuje się plan aktywności układu.

czytaj więcej

Rodzice a zwierciadło społeczne

Drugim z kolei przedstawicielem świata społecznego, który wchodzi w świat przeżyć dziecka, jest ojciec. Oczywiście rola ojca w rodzinie może się przedstawiać różnie: zdarza się, że spełnia on funkcję matki, że nie ma go w ogóle, że żyje całkiem na marginesie swej rodziny i mało z dzieckiem się styka itp. W świecie zwierzęcym spotykamy się też z różnymi modelami rodziny. U morskiego konika ojciec spełnia rolę matki, u wielu zwierząt ojciec nie interesuje się swym potomstwem itp. Przeważa jednak u zwierząt wyższych model rodziny. w którym ojciec ma określone funkcje w stosunku do potomstwa i troskę o nie dzieli ze swą partnerką. W naszej cywilizacji w ostatnich dziesiątkach lat zaczyna dość silnie zarysowywać się model rodziny bezojcowskiej, w której rolę ojca spełnia matka. Wydaje się jednak, że trudno taki model traktować jako normalny, odbija się on zwykle ujemnie na rozwoju dziecka, a także na psychice matki, i dlatego określić by go należało jako model patologiczny. Wydaje się więc uzasadnione omawianie wpływu rodziców na dziecko na przykładzie klasycznego modelu rodziny składającej się z obojga rodziców.

czytaj więcej

Sygnały i symbole lęku – kontynuacja

Sygnał zagrożenia zawsze antycypuje sytuację realną. Dzięki niemu żywy ustrój może na czas się przed nią uchronić, na tym zresztą polega rola sygnału. Sięga on w przyszłość, jest zwiastunem tego, co będzie. Bezpośrednie zetknięcie z sytuacją zagrożenia nierzadko byłoby równoznaczne ze śmiercią. Ustrój więc musi sięgać w przyszłość, musi dysponować przystosowanym do warunków środowiska rachunkiem prawdopodobieństwa. Sygnał zagrożenia jest właśnie wynikiem tegoż rachunku. Dotychczas nie wiemy, w jakim stopniu ten rachunek jest darem odziedziczonym, a w jakim nabytym w ciągu indywidualnego życia, między innymi pod wpływem środowiska społecznego.

czytaj więcej

LĘK OLIGOFRENICZNY

Oligofrenia polega na obniżeniu pułapu wydolności ośrodkowego układu nerwowego. Możliwości wytwarzania struktur czynnościowych są mniejsze, metabolizm informacyjny jest uboższy. Wytwarzają się struktury najprostsze, filogenetycznie i ontogenetycznie najstarsze: struktury młodsze, bardziej skomplikowane, w ogóle nie powstają. Możliwości tworzenia struktur czynnościowych są proporcjonalne do głębokości niedorozwoju. W najgłębszych niedorozwojach (idiotyzm) liczba ich jest minimalna. W lżejszych wystarczająca, by móc prowadzić proste, nieskomplikowane życie.

czytaj więcej

Lęk przedmiotowy ma swoją dynamikę czasową i przestrzenną

Zwykle maksymalne nasilenie lęku występuje w chwili dostrzeżenia zagrożenia. Lęk przedmiotowy w przeciwieństwie do lęku bezprzedmiotowego (wewnętrznego) musi być poprzedzony percepcją przedmiotu zagrożenia. Otaczający świat musi nam pokazać swe groźne oblicze. Ostrzega nas: „wycofaj się, póki czas, bo inaczaej cię zniszczę”. Pierwszym więc odruchem jest uciec, wycofać się, ustąpić przed groźbą otoczenia. W tym momencie jednak zaczyna działać prawo życia pobudzające żywy ustrój do ekspansji, do przezwyciężenia lęku. Musi zapaść zasadnicza decyzja: ruszyć naprzód czy uciec: jest to zmaganie się lęku z odwagą. Do momentu tej decyzji lęk może narastać: w miarę jak analizuje się sytuację zagrożenia, może ona wydawać się coraz groźniejsza, zwłaszcza że często działa tu mechanizm błędnego koła („strach ma wielke oczy”). Gdy jednak decyzja zapadnie, lęk stopniowo słabnie.

czytaj więcej

Lęk jest uczuciem

Lęk jest uczuciem, które najsilniej działa w kierunku ucieczki od otoczenia społecznego. Lęk społeczny prowadzi więc do autyzmu, ale jest to autyzm fizjologiczny, wybiórczy, odnoszący się tylko do określonych sytuacji społecznych. W jednych sytuacjach społecznych człowiek staje się autystyczny, a w innych – syntoniczny. Na tym zresztą polega bogactwo interakcji z otoczeniem społecznym. Człowiek, który w każdym środowisku społecznym czułby się jednakowo dobrze i był jednakowo syntoniczny, sprawiałby równie nienormalne wrażenie, jak człowiek wycofujący się przed każdym kontaktem społecznym, stale autystyczny. Zjawisko nadmiernej syn- tonii występuje w stanach maniakalnych i jest ono równie patologiczne, jak typowe dla tych stanów wzmożenie dynamiki życiowej.

czytaj więcej

Rola matki w lęku urojeniowym

Pierwszym reprezentantem świata społecznego jest matka lub osoba sprawująca jej obowiązki. Jak już powiedziano, jest to najintymniejszy związek międzyludzki. Zerwanie więzi z matką jest równoznaczne z biologiczną śmiercią. Ponieważ metabolizm informacyjny jest jeszcze w tym okresie w stadium zalążkowym, kontakt między matką a dzieckiem dokonuje się za pomocą zwykłych środków komunikacji, jak słowa, gesty, a nawet wyraz twarzy (we wczesnym okresie rozwoju dziecko nie jest w stanie percepować twarzy), lecz prawdopodobnie na zasadzie bezpośredniego przenoszenia stanów uczuciowych. Dotychczas nie wiemy, na czym ten sposób (empatia) polega, ale sądząc po tym, jak niepokój matki przenosi się na niemowlę, należy przypuszczać, że tego rodzaju bezpośrednie przenoszenie stanów uczuciowych istnieje rzeczywiście.

czytaj więcej